<<<...powrót do muzykoramy


MUZYKORAMA

Wydanie nr 694, data: 09-11.01.2009

"Muzykorama" Dziennik Związkowy (USA)
red.: W. Białasiewicz/red. U. Lewandowska (Chicago)


DJ Prod. Bogdan Fabiański
...

 

Oto SBB powraca długo wyczekiwaną płytą zatytułowaną "Iron Curtain" - album dostępny będzie w sklepach od 26 stycznia. Na "Iron Curtain" zespół zaprezentuje jeszcze bardziej rockowe oblicze, ale będą to też bardziej rozbudowane kompozycje. Z tej okazji zostanie zorganizowana specjalna, ekskluzywna, konferencja prasowa, połączona z 20 minutowym recitalem Józefa Skrzeka - jednym z trzech filarów SBB, która odbędzie się 22 stycznia o godzinie 18:00 w Studiu Koncertowym Radia Katowice. Zaraz po premierze najnowszego krążka, SBB w składzie: Józef Skrzek, Apostolis Antymos oraz Gabor Nemeth zawita do największych polskich miast. Zwieńczeniem trasy koncertowej będzie występ na Festiwalu Rocka Progresywnego w Teatrze Śląskim w Katowicach. O nowym brzmieniu SBB będzie można przekonać się już w styczniu, natomiast w lutym będzie można na żywo doświadczyć twórczości tego znakomitego zespołu.

Zespół The Marians został założony na Śląsku w 2008 r przez Szymon Poloka i Krzysztofa Chłopka. Do składu dołączyli bracia Tomek i Michał oraz Kolumbijczyk Carlos. Muzycy z różnym doświadczeniem i inspiracjami wspólnymi siłami nagrali w swoim studiu ("5gram studio"), pierwszy długogrający album pt. "Radioskun". Na płycie znajduje się 11 utworów utrzymanych w stylistyce alternatywnego rocka. Potężna dawka emocji jaką na koncertach serwuje zespół połączona z widowiskowymi wizualizacjami robionymi na żywo to zjawisko warte doświadczenia na leniwym polskim rynku muzycznym. "Radioskun"- to płyta bez konwenansów i zahamowań, czysta energia obok, której nie możesz przejść obojętnie. W tekstach nie boją się mocno określać otaczającej ich rzeczywistości. Premiera albumu - 26 stycznia 2009 nakładem Lou & Rocked Boys.

12 stycznia 2009 roku zespół SNY wydał pierwszego singla "Zapatrzeni" promującego debiutancką płytę zespołu. Zespół Sny, to formacja, w skład której wchodzą wrocławscy muzycy: Waldemar "ACE" Mleczko (Łzy, Big Cyc, A.Cierniewki, Poerox), Tomasz Sawczak (The Twisters Band, Joint Venture), Andrzej Stagraczyński (Stare Dobre Małżeństwo), Jacek Markuszewski (Logo, Mieczysław Jurecki), Marcin Walecki (Lapidarium). Muzyka jaką wykonuje grupa, to melodyjny pop-rock, którego mocną stroną jest treść zawarta w tekstach piosenek. Jeszcze przed premierą, Sny zdobyły liczną grupę swoich fanów oraz bardzo dobre recenzje ludzi związanych z muzyczną branżą.

Zespół The Roosters powstał w 2003 roku w Warszawie. Na początku tworzyli go Bartek, Toy i Jacek. Szybko dołączył Faiver. Skład zmieniał się kilka razy. Przez pewien czas wokalistą był Oskar (V/A Team), a Jacka na bębnach zamienił na około 1,5 roku Janek (Blog 27), podczas wiosennej trasy koncertowej w 2007 roku z zespołu odszedł Toy. Ostatecznie skład tworzą: Faiver (gitar, wokal), Bartek (gitara, wokal), Dere (bass) i Piotrek (perkusja). Na początku 2007 roku ukazała się EP-ka "Roosters Republic". The Roosters wzorują swoje brzmienie na amerykańskim punku. Starają się jednak osiągnąć własny styl czerpiąc z takich gatunków jak pop, ska, hardcore a nawet electro. Zespół zagrał wiele koncertów w Polsce oraz poza granicami kraju (Niemcy, Węgry, Litwa, Łotwa i Estonia). W czerwcu 2008 The Roosters nagrali materiał na debiutancki album zatytułowany "Guns Up", który ukaże się nakładem Lou & Rocked Boys, dn. 23.02.2009 r.

LD50 to punkowa załoga z lat 80-84, która powróciła na scenę w 2006 jako przedsięwzięcie przede wszystkim... towarzyskie. Jednak wspólne granie zaowocowało płytą "Retropunk" (Lou&Rocked Boys 2007) i koncertami w całym kraju. Teraz do dystrybucji trafia kolejny materiał LD50 - "jara sie" (23.02.2009). Nowa odsłona LD50 to więcej energii i czadu. Podobnie jak poprzednio nie zabraknie na płycie celnych tekstów i wymiatającej altówki. Nowy, bardziej podkręcony, ostrzejszy w wymowie charakter krążka to efekt dwóch lat grania niemal wyłącznie na scenie D.I.Y. w towarzystwie zespołów spod znaku hc/punk oraz zaproszenia do studia gości z zespołów delicje / el banda. "Jara sie" to 14 świetnych, zapadających w pamięć numerów, w tym wyjątkowy cover X-Ray Spex z roku 1978. LD50 to band który zachował unikalny, "przed jarociński" styl charakterystyczny dla początków punk rocka w Polsce a także autentyczność, werwę i 100% scenowej niezależności.

W połowie stycznia 2009 roku ukaże się na DVD Kabaret Hrabi - ze spektaklem "Pojutrze" (wydawca: Studio Printel, dystrybucja: Rockers Publishing) Program "Pojutrze" (premiera w roku 2006) jest jest wizją "przyszłości" według kabaretu Hrabi i próbą odnalezienia odpowiedzi na pytanie "jak to będzie kiedyś". Jak będzie wyglądała miłość, rodzina, szkoła, telefony komórkowe... Żeby zrozumieć czym jest pojutrze, trzeba sobie najpierw uświadomić czym było przedwczoraj. Otóż przedwczoraj Ziemia była płaska, a dziś okrągła. Od kiedy pojawił się silikon zamiana płaskiego w okrągłe nie jest już problemem. Od komputerów po zasoby ropy naftowej wszystko staje się mniejsze, a od biurowców po biusty wszystko staje się większe. Lepiej pośmiejemy się z tego dzisiaj, bo jutro to już.

"Terrorizer", jeden z największych i najbardziej popularnych światowych magazynów o muzyce ekstremalnej opublikował właśnie wyniki podsumowania roku 2008, w którym głosy oddawali czytelnicy. Z dumą zawiadamiamy, że Behemoth zajął pierwsze miejsce w kategoriach:  "Najlepszy zespół koncertowy", "Najlepszy wokalista" (Nergal) oraz "Najlepszy perkusista" (Inferno). Oprócz tego Nergal zajął drugie miejsce w kategorii "Osobowość roku", a Behemoth uznany został jako trzeci najlepszy zespół roku 2008. Behemoth rozpoczął już prace nad "następcą" świetnie przyjętej płyty "The Apostasy" i jest w ostatniej fazie pisania nowych utworów. Niezatytułowana jeszcze płyta ukaże się w Polsce nakładem Mystic Production, w Stanach Zjednoczonych wyda ją Metal Blade zaś w Europie Nuclear Blast. Zespół planuje wejść do studia w połowie lutego.   A oto raport jaki od Nergala: "W momencie kiedy piszę te słowa mamy skomponowanych siedem nowych utworów. Brakuje co prawda jeszcze kilku partii solowych ale aranżacyjnie całość jest zamknięta. W tej chwili pracuję w swoim domowym studio nad kolejnymi dwoma utworami i po noworocznej przerwie zabieramy się za nie na próbach. Całość póki co trwa 35 minut. Chcemy, aby album brzmiał bardzo kompletnie, konsekwentnie oraz intensywnie, jednocześnie zachowując przy tym charakterystyczną dla Behemoth chwytliwość. Słuchając dema nowych utworów nie mam wątpliwości, że wszystkie te elementy są integralną częścią nowopowstającego materiału."... "Ostatni rok był dla nas bardzo produktywny. Wydaliśmy nową Ep-kę oraz pierwszy album koncertowy "Live Apostasy". Zagraliśmy trasy w USA, w Australii oraz Nowej Zelandii, zaliczyliśmy większość festiwali w Europie a także rozdziewiczyliśmy Azję grając udane sztuki w Japonii, Chinach, Tajwanie oraz Indonezji. Jednocześnie udało mi się wygospodarować aż dwa miesiące wolne od jakichkolwiek działań zespołu. Sporo podróżowałem, dzięki czemu naładowałem baterie i wróciła mi dawana energia i motywacja do tworzenia. Materiały do nowej płyty zbierałem przez cały 2008 ale dopiero w październiku konkretnie zabrałem się za pracę. Początkowo mieliśmy małą blokadę twórczą ale od listopada wszystko zaczęło posuwać się w doskonałym tempie."... "Muszę przyznać, że jestem cholernie podekscytowany pracą nad tą płytą... bardziej niż to miało miejsce przy "The Apostasy". Nie wiem, może trudna sytuacja kontraktowa w tamtym czasie, terminy, które bezlitośnie nas goniły, kontuzja Inferno i parę innych spraw złożyły się na dość trudny okres w moim życiu. W efekcie początkowo traktowałem tą płytę jak niechciane dziecko. Dziwne, bo z perspektywy czasu uważam, że to świetny album. Tym razem zaplanowaliśmy cały proces z dużym wyprzedzeniem, dając sobie więcej czasu na pracę jak i samo nagrywanie. Znalazłem czas żeby nacieszyć się zwykłym życiem, skumulować energię, zainspirować się nowymi rzeczami etc. Kiedy spotkaliśmy się na pierwszych próbach w Październiku od razu dało się wyczuć głód tworzenia nowej muzyki. To, co stworzyliśmy do tej pory to 100% Behemoth. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że mamy swój określony styl, który jednak cały czas ulega pewnej ewolucji, często idzie w bardzo różnych kierunkach... Większość kompozycji jest zdecydowanie bardzo szybka, intensywna i techniczna. Jest tu jednak wciąż miejsce na różnorodność, mamy na przykład chyba najwolniejszy, najbardziej walcowaty i epicki numer Behemoth w historii! Wszystko brzmi... bardziej dojrzale i poważniej. Już nie mogę się doczekać kiedy wejdziemy do studia i rozpoczniemy sesję nagraniową!".


 

 

" Muzykorama" Dziennik Związkowy (USA)
red. W. Białasiewicz/red. U. Lewandowska (Chicago)
  <<<...powrót do muzykoramy
...