| |
Jest tylko jedna w naszym kraju kapela, łącząca art.-rock, gotyk, metal, kiedyś progressive rock a obecnie psychodelię, wypełniając tym samym nurt psychodelic atmospheric rock. Jest nią Moonlight, zespół, który wychodzi poza wszelkie bariery muzyczne, na każdej płycie na nowo poszukujący, nie trzymający się stereotypów, a co ważne mający
coraz większe poważanie poza granicami naszego kraju.
Album "Audio 136" zasłynął z coveru "Rosemary`s baby", kompozycji Krzysztofa Komedy, stworzonej do obrazu Romana Polańskiego. Zasłynął też z doskonałej jakości materiału, imitującego niby muzykę
tła z pewnego filmu a w rzeczywistości doskonałego concept albumu.
"Downwords" to album genialny. I nie chodzi tu o pomysł, jaki przyświecał kapeli podczas tworzenia owego materiału a o efekt końcowy z jakim mamy do czynienia.
31 października br. otrzymaliśmy unikalną płytę, dorównującą osiągnięciom takich krezusów jak King Crimson, The Gathering
czy popularnej ostatnio grupy Paatos.
A wpływy wszystkich tych grup są wręcz namacalne w poszczególnych kompozycjach, jakie mamy na krążku.
Zaczyna się niewinnie ale bardzo psychodelicznie - utwór "Szpieg". Numer ten zaczyna pulsować, stykając się muzycznymi klimatami
z industrialną twórczością spod znaku Novakill, by po półtorej minuty trwania kompozycji, przygnieść słuchacza charakterystycznymi gitarami znanymi z płyty "Thrak" karmazynowych. A potem ta spreparowana harmonia, przerażająco powtarzające się frazy skrzypiec, klimat psychodeliczny wprowadzający słuchacza w świat z pogranicza
chaosu i depresji.
Także drugi na LP i najpiękniejszy song "Nieodwracalne" ma w sobie
coś z zimnych zakamarków ludzkiej jaźni. Głos Maji Konarskiej działa
w tym przypadku jak tabletka prozacu, choć może nie wywołuje zbędnych halucynacji... Ale specyficzny riff gitar, poraża.
"Pati" z wstępem żywo nawiązującym do początku ostatniej płyty
The Gathering, ma bardzo "nocny" klimat- taki przywołujący drugi
LP Paatosu.
Nie gorzej ma się "Insomnia" z perfekcyjnym niełatwym do odgadnienia rytmem i świetnie zaśpiewanymi przez Maję, partiami wokalnymi
a także najkrótszy w zestawie "Moje słowa"- delikatny i może nawet byłby to gotowiec do radia, choć na pewno nie jest to typ radiowej
muzy a i zespół o to nawet nie próbuje zabiegać. A ta monotonna
i delikatna perkusja nie wskazują tego jako wzór typowego singla.
Ale 3.59 jako czas trwania utworu przy średnio 6 minutach
pozostałych, mogą nieuważnych zmylić.
Drugi mój faworyt po numerze "Nieodwracalne" to zamykający
całość "Cyrk"- już sobie wyobrażam jak to inaczej będzie brzmiało
na koncertach.
"Downwords" - najlepszy i jedyny tak pełen muzycznych barw krążek, jaki ukazał się w naszym kraju w kończącym się roku. Jak dobrze,
że się ukazał, jak dobrze, że w Polsce.
1. szpieg 7:56
2. nieodwracalne 6:08
3. pati 5:42
4. w moje ręce 6:40
5. insomnia 6:10
6. moje słowa 3:59
7. cyrk 7:05
|
 |