| |
|
Norweski duet producencki Sveina Begra
i Torbjorna Brundtlanda, kryjący się pod
nazwą Royksopp powraca!
I to z jeszcze większą dawką niezwykłych kompozycji, elektronicznej mieszanki opartej
na tradycyjnej piosence i bardzo eterycznych wokali. Za sprawą LP "The understanding" zmienia oblicze forma concept albumu.
Na płytce "Melody A.M." mieliśmy rewelacyjne "Poor leno" i "Remind me", drugie dzieło przynosi nam dwanaście równych, przebojowych i niezwykle dobrze opracowanych kompozycji, które już po pierwszym przesłuchaniu powodują, że chcemy do nich wrócić jak najszybciej. I nie ma różnicy, czy nastawimy wybrany song czy cały album od początku.
Zaczyna się bardzo klasycznie, na fortepian
(on też wieńczy dzieło) "Triumphant". Z czym się Wam on kojarzy? Niesamowita przestrzeń jaką zbudował duet w tym nagraniu a do tego narastająca atmosfera wzbijania się w przestrzeń (zamknijcie oczy) - to idealne intro dla tego conceptu.
Zaraz potem mamy już Royksopp jaki poznaliśmy, czyli singlowy "Only this moment"
z wokalnym popisem nowej wokalistki Kate Havnevik. Pachnie nieco ostatnim Delerium, prawda?
W "49 percent" nie jest inaczej, ale na miejscu Kate, słyszymy Chelonisa R. Jonesa z Get Physical Records.
Bardzo Underworld`owy za to jest "Sombre detune". Który będzie ozdobą niejednej klubowej impry, szczególnie po północy, gdy
już w głowach bawiących, królować będzie
nutka psychodelii.
To doskonały i perfekcyjny LP, stąd nie dziwcie się, że o każdej z propozycji staram się nieco napisać. I tak "Follow my ruin" pachnie osiągnięciami Gigi D`Agostino -wokalnymi
a sampelki upodabniają muzyczną barwę do klimatu lat 80. W "Beautiful day without you" jest zachowany podobny charakter a przyjazny słuchaczowi klimacik, spokojnie przyczyni się do stania się kolejnym przebojem Royksopp.
W "What else is there?" poznajemy Karin Dreijer z kapeli The Knife a wprawne ucho wychwyci motyw z hitu Jericho "Kill me with your love"
a także "Love me the life i lead" wielkich The Drifters. A to nie koniec rarytasików, bo w przedostatnim "Dead to the world", duecik wkleił "Who are we"- klasyk mistrzów progresywnego grania, grupy Camel.
Na deser zostały jeszcze trzy inne cudeńka. Bardzo szybkie i trochę depeszowkie "Circuit breaker", "Alpha male" (wiecie skąd jest zaczerpnięty główny motyw?) oraz w moim odczuciu najlepszy na płycie "Someone like me". To dopiero będzie przebój. Mirwais i Moby się głowią, Royksopp ich uważnie słuchają i z tej fuzji powstał jak najbardziej Royksopp-owy numer. Śmiem sądzić, że lada moment numer ten nucić będą absolutnie wszyscy.
"The understanding" to najlepsza "elektroniczna" płyta tego roku, zdecydowanie łatwiejsza i bardziej przyswajalna od innych propozycji tego roku z Emilie Simon, The Chemical Brothers i Telepopmusic na czele
(choć nie zrozumcie mnie źle, równie dojrzała artystycznie jak wymienione).
tracklista:
1. Triumphant
2. Only This Moment
3. 49 Percent
4. Boys
5. Follow My Ruin
6. Beautiful Day
7. What Else Is There?
8. Circuit Breaker
9. Alpha Male
10. Someone Like You
11. Dead To The World
|
 |