<<<...powrót do serwisu
...


Tatu
"200 km/h po wstriecznoj"
2001 rok



...
 

 

Julia Wołkowa i Lena Katina - dwie siedemnastolatki z Rosji tworzą
ten całkiem interesujący duet TATU- skrót od zdania "Ta liubit etu".
I tak jak brzmi to oznajmienie, jest również w rzeczywistości. Dziewczyny wyjątkowo mają się ku sobie, co pokazują i na scenie podczas występów na żywo a także w poszczególnych teledyskach
do kolejnych hitów. Bo choć fani otrzymali tylko jeden album małolatek, w samej Rosji na rynku oficjalnym i pirackim rozszedł się w ilości ponad pięciu milionów egzemplarzy. Z drugiej zaś strony ten muzyczny projekt o mało nie został zlinczowany przez pozostałą opinię publiczną za
swoje lesbijskie przekonania. Całość choć autentyczna, zgrabnie
została przygotowana przez opiekunów muzycznych Leny i Julii co
w efekcie przełożyło się na sprzedaż płyty. Teraz mamy ją w Polsce
a niebawem pozna je Europa a nawet Stany Zjednoczone.
Ich producentem światowym został sam Trevor Horn, człowiek odpowiedzialny za sukcesy takich gwiazd jak Pet Shop Boys,
Seal czy Simply Minds. Nieźle, prawda? A jaki jest sam krążek?
Niezwykle różnorodny muzycznie i zawierający niesamowite nacechowanie klimatów od klasycznej rosyjskiej muzyki, przez dalekowschodni orientalizm, przez typową dyskotekę aż do
typowego techno ocierając się nawet o rockowe warstwy melodii. Zaskakująca i do tego wybuchowa mieszanka.
Największymi hitami duetu są bez wątpienia kompozycje "Nas ne dogoniat" oraz Ja saszła s uma". Pierwsza to kawałek a la Tic Tac
Toe z typowym rapowym wokalem choć chyba lepszy od niemieckiego pierwowzoru. Ten powtarzany kilkadziesiąt razy tytuł wprowadza niezwykle tanatyczne momenty do całego wydawnictwa. Jakże udanie wypada umieszczona dwa numerki dalej kompozycja "30 minut"
z klawiszami żywcem wziętymi od Roberta Milesa. Perfekcyjne.
Drugi wymieniony hit to najlepsza wizytówka klasy duetu. Obie siedemnastki udawadniają, że choć teksty nie są ich pióra a muzyka również wymyślona przez innych, to mimo to w niesamowity sposób wlewają w prezentowaną muzykę całą swoją życiową energie. Jak
same podkreślają w każdym wywiadzie te "obce" pozornie teksty są idealnym odzwierciedleniem ich życia oraz wszelkich emocji. Warsztat wokalny również jest na światowym poziomie ale dzieciństwo
spędzone w najlepszej rosyjskiej grupie artystycznej "Wiercipięty" przyniósło efekt.
Mnie najbardziej podobają się dwie pozostałe kompozycje. Pierwsza
to otwierająca całość piosenka "Czasem ja" z wstawkami jak gdyby śpiewać zaraz miał Tarkan. Daleki Wschód w komercyjnym wydaniu. Pyszne. Natomiast "Dosczitaj do cta" to utwór, który spokojnie wywinduje grupę na szczyty wszystkich list przebojów. Piękny refren
i niebawem poprawiona aranżacja zdobędą europejskie parkiety.
Warto również przysłuchać się uważnie kompozycji "Robot" - to ewidentny cios w kierunku takich potęg jak Daft Punk, Eiffel 65 czy Mauro Picotto. Mniej tu udziwnień a po prostu więcej rzeczywistego wokalu - a to tylko zwiększa siłę płyty. Jest też bardzo rytmiczne "Malczik - gej" z troszkę podobnym rozwiązaniem przejścia śpiewanych fraz w stylu Włocha Savage'a. I ten tytuł...Oj naprawdę twórca grupy
i menadżer Iwan Szapowałow pokazał jak należy myśleć we współczesnej muzycznej branży. Jeśli ma być sukces, niekoniecznie uczestniczyć w nim muszą "cukierkowe bobasy". A gdyby tak odrobina perwersji? I nawet ja, który zawsze najpierw zwracam uwagę na muzykę a życie prywatne artystów zostawiam sobie na deser, w wypadku Tatu rozpoczęłem artykuł od informacji, iż dziewczyny to lesby. Niepełnoletnie (pierwsze strony gazet zapewnione). I choć Madonna
też mastrubowala się przed laty, to najbliższy sezon będzie należał
do Rosjanek.
Polecam również dwa remiksy na krążku. "30 minut" w wersji "Hardum remix" to całkiem inna kompozycja w odniesieniu do oryginału.

01. Zachem ya
02. Ya soshla s uma
03. Nas ne dogonyat
04. Doschitai do sta
05. 30 minut
06. Ya tvoi vrag
07. Ya tvoya ne pervaya
08. Robot
09. Malchik Gey
10. Nas ne dogonyat [HarDrum]
11. 30 minut [HarDrum]

 

opracował Adam Dobrzyński
 <<<...powrót do serwisu
... .