<<<...powrót do serwisu
...



Nun
"Sunlight"
(2.47 Records/ EMI)



...
 


Zacznijmy od tytułu.
Nun to imię Bóstwa- uosobienia "praoceanu", z którego wyłoniła się ziemia. Z jednej strony w założeniu duetu, nazwa ta ma odzwierciedlać z jednej strony fascynacje starożynym Egiptem,z drugiej zaś pokazać,
iż Nun chce szukać nowych kierunków w muzyce.
Pora napisać kilka słów o składzie.
Nun to duet, który w składzie - Magda Kaspryszyn i Olaf Karbowiak funkcjonuje na rynku od 2002 roku. Ciekawostka, iż do tej pory spore uznanie zdobył...ale poza granicami naszego kraju-raju.
Z powodzeniem koncertowali już w wielu europejskich krajach, na wielu festiwalach u boku na przykład Mesh, Turbonegro, Client czy Covenant.
Rozgłos jaki uczynili wokół siebie, pozwolił na zdobycie wielu bardzo pozytywnych recenzji u naszych zachodnich sąsiadów, w Szwecji
a nawet Stanach Zjednoczonych.
Po tym jak nagrania Nun trafiły na wiele lukratywnych składanek
z muzyką electroclash, duet podpisał kontrakt ze szwedzką wytwórnią fonograficzną Substream, z którą przygotował debiutancki album "Sunlight". Jego premiera dzięki labelowi 2.47 Records oraz zakrojonej na szeroką skalę dystrybucji polskiego oddziału EMI, 22 września ma miejsce także w naszym kraju.
I bardzo dobrze bo to chyba najciekawsza propozycja owego nurtu
na naszym niewielkim acz prężnym poletku z ową muzą.
Muzyka
Wspomniana wcześniej muzyka oraz image inspirowany jest electroclashem choć momentami zachacza też o electro pop - zdecydowanie odwołując się do stylistyki jaką przyniosły nam lata osiemdziesiąte i muzyka takich grup jak New Order, Human League, Kraftwerk i oczywiście Depeche Mode. Ze współczesnych wzorców,
nie będzie błędem odnieść Nun do takich gwiazd jak Client, Psyche
czy rownież wymienianych wcześniej Covenant.
Wszystkie jedenaście kompozycji, które możemy usłyszeć na "Sunlight" to bardzo zgrabne, eteryczne i zapraszające do tańca kompozycje. Magda dysponuje ciekawą barwą głosu, potrafi zbudować odpowiednią atmosferę wokół wykonywanych songów a to z pewnością niezbyt częsty atut owego nurtu.
Singlowy "Hope", jeden z moich faworytów "Stop!" oraz instrumental "Your world" ( zbliżony do kompozycji O.M.D.) , bardzo melodyjny
"Blind", charakterystyczny ze względu na "drapiące" uszy klawisze "Here 4 U", podbity mocnym bitem "Burn" czy kolejny bardzo
hiciorowaty "Dream away" (prosty tekst ale szybko wpadający
w uszy refren) to gwaranty nie tylko dobrej zabawy, przebojowości krążka ale i -co rzadkie jest u polskich twórców- doskonałe wyczucie potrzeb europejskich słuchaczy.
Efekty już widać, "Hope" dotarł do czwartej pozycji German Electronic Web Charts oraz na szczyt Russian Electronic Web Charts.
Wniosek jest prosty, gdy Polak chce to potrafi, tylko szkoda, że my własnych projektów nie potrafimy akceptować. Dlaczego ta doskonale skrojona muza najpierw zyskuje powodzenie poza granicami naszej ojczyzny? Czemu wytwórnie boją się zaryzykować a dopiero "głos
z zewnątrz" daje impuls?
Pozostaje tylko wierzyć, że czekające nas zmiany, wreszcie nastąpią. "Sunlight" mający premierę w piątek w polskich sklepach, to być może tego zapowiedź.
Płyta- obowiązkowa pozycja dla fanów electro-popu każdej maści oraz zakochanych w klimatach muzyki lat osiemdziesiątych.

1. Hope
2. Stop!
3. I don't know how
4. Vision of Life
5. Blind
6. Here 4 U
7. Burn
8. Dream Away
9. Silence
10. Your World
11. Sunlight
+ Extended Multimedia Track( vidoe, remixes, photos)

 

Adam Dobrzyński

 
<<<...powrót do serwisu
...