| |
Nowa jakość i całkiem odświeżona koncepcja muzyczna zespołu,
który debiutował czternaście lat temu. To ewenement wśród
klubowych kapel a na pewno jedyny taki przypadek, by kapela wykonująca techno, rave i house przetrwała próbę czasu,
zmieniające się trendy oraz zyskiwała coraz to nowych fanów.
H.P. Baxxter działa jak kuglarz, zgrabnie podpinając pod swoją
muzykę coraz nowsze wpływy, momentami tylko puszczając oko
w stronę najstarszych zwolenników kapeli.
Jedni zarzucają im zdradę gatunku, inni nie akceptują zbyt dosadnego korzystania z trance'u, jednak żywa legenda w postaci Scootera nic
z tego sobie nie robi i wypuściła swój kolejny LP z tytułem "The
ultimate aural orgasm".
Ten tytułowy orgazm H.P tłumaczy jako miód dla uszu wlewany
za pomocą przygotowanych przez nich dźwięków. I coś w tym
jest bo to niezwykle przebojowy krążek.
Pierwszy singiel "Behind the cow" z gościnnym udziałem FatMan
Scoopa, odnoszący się do wielkiego wzorca niemieckiego kolektywu, legendarnego duetu z Wysp Brytyjskich KLF czy "Does the fish have chips?" oparte na "Fire started" Prodigy to najlepszy dowód na to,
że zespół ciągle wie jak zaskoczyć.
Typowego Scootera odnajdujemy za pośrednictwem "The united vibe" czy "Ratty's revenge" zaś nową jakość spod znaku trance przyniesie "Lass uns tanzen" (nawet w stronę electro house) czy "U.F.O phenomena".
Przyznam się szczerze. Nigdy chłopaki mnie nie porwali, znałem ich największe hity ale niezbyt często sięgałem po ich albumy w całości.
Za sprawą "The ultimate aural orgasm" na pewno nie przewrócą klubowego rynku muzycznego do góry nogami, ale to najwyższej
próby pozycja, którą gorąco polecam.
1. Horny In Jericho
2. Behind The Cow
3. Does The Fish Have Chips?
4. The United Vibe
5. Lass Uns Tanzen
6. U.F.O. Phenomena
7. Ratty's Revenge
8. The Shit That Killed Elvis
9. Imaginary Battle
10. Scarborough Affair
11. East Sands Anthem
12. Love Is An Ocean
Adam Dobrzyński |
 |