<<<...powrót do serwisu
...


Avalanche
"Połączenie"
(MJM / EMI)



...
 


Generalnie za początek istnienia zespołu należy przyjąć 2002 rok.
Ale dopiero w roku 2005 Bartek Słatyński zostaje zaproszony do projektu Penny Lane. Wspólnie z Wojtkiem "Lalą" Kuderskim
(z zespołu Myslovitz), Mietallem i Afganem (obaj to także Negatyw) rozpoczynają nagrania pod kątem płyty. Równocześnie chłopaki kręcą teledysk do swojego singla "Żolnierze" przy współpracy Jacka Rudnickiego. W czerwcu Avalanche zdobywa III nagrodę konkursu Debiuty na Festiwalu Opole 2005. Ukazuje się singiel radiowy "Żołnierze" a radio WaWa umieszcza ten song na kompilacji "Supernove".
A potem poszło klasycznie- debiut Penny Lane- choć osobiście
wolałbym o tym fakcie zapomnieć i Avalanche.
Na tle tego drugiego kolektywu, kwartet z Oświęcimia choć może ożywienia na polskim rockowym rynku nie przyniósł, to jednak przedstawił całkiem interesującą wizję rockowego polskiego podwórka, które jak widać nadal chełpi się uwielbieniem britpopu.
Avalanche choć momentami zbytnio zbliża się do naszego niedoszłego eksportowego towaru w postaci Myslovitz, interesującymi tekstami
i dobrze podaną - czytaj przebojową- muzyką potrafi wzbudzić zainteresowanie. I choć pierwotnie lekko wzbraniałem się przed sięgnięciem do ich płyty "Połączenie"- ostatecznie nie żałuję.
Album to wypadkowa czteroletniego koncertowania, pisania
piosenek i stopniowo ogrywania ich "po kraju".
To zestaw dwunastu w miarę równych kompozycji, z których mnie osobiście pół materiału podoba się w sposób zdecydowany.
Poleciłbym więc "Połączenie" i singlowy "Żołnierze (cisza i strach)",
"Cały ten świat", "Sam" i bardzo klimatyczny song "W myślach". Lekko przywodzący klimaty muzycznej rockowej sceny lat osiemdziesiątych "Szachy" i ciągnący w stronę Kombajnu Do Zbierania Kur Po Wioskach "Dla Julianki".
A na koniec rarytasik w postaci "Never look away" czyli anglojęzycznej wersji "Cały ten świat". Za każdym razem jak płyty słucham za jednym posunięciem, ten właśnie song zdaje się najmocniej do mnie przemawiać.
Bartek Słatyński, Michał Gołuchowski z bratem Tomkiem oraz Sebastian Boba- warto o tych nazwiskach pamiętać ale chłopaki, sprężcie się, bo jak kolejny materiał będziecie przygotowywać przez kolejne cztery lata, to wszyscy o waszym naprawdę przyjemnym debiucie, zapomną.

1. Połączenie (jestem twoim gestem)
2. Żołnierze (cisza i strach)
3. Cały ten świat
4. Sam
5. Obojętność (jest w nas)
6. W myślach
7. W cieniu nocy
8. Szachy
9. Dla Julianki
10. Kim jestem? (papierowy)
11. Dziękuję (za każdy dzień)
12. Never Look Away

Adam Dobrzyński

 
<<<...powrót do serwisu
...