| |
Zespół Wu-Hae choć zaistniał w krakowskim podziemiu w 1999 roku,
w rzeczywistości swoją polską karierę rozpoczyna niniejszym albumem. Co prawda w 2000 roku przy finansowym wsparciu Music Office Hagen wydali własnym sumptem krążek "Dla Czlowieni" - lecz to spowodowało ich lekką popularność tylko za zachodnią granicą. Dopiero po podpisaniu kontraktu z Metal Mindem, coś w ich karierze drgnęło. Tym bardziej, że ich nowa propozycja "Życie na raty" jest przejmującą i specyficzną na polskim rynku pozycją.
Mimo przynależności do nurtu crossover czyli muzyki łączącej hip-hop
z hardcorem, płyta jest wyjątkowo strawna, kapela przedstawia nam niezwykle dopracowany zestaw trzynastu kompozycji, z których nawet najkrótsze muzyczne figury jak "Antonina z NH" trwająca 24 sekundy, robią wrażenie, ale o tym za chwilę.
Wu-Hae liczy ośmiu członków, jest dwóch wokalistów (Bzyk i Guzik), gitarzysta (Błażej), basista (Ziółek), perkusista (Filip), klawiszowiec (Skwarek) oraz dodający jak podaje na swojej stronie zespół -
"etniczną nutę" instrumentalista dęty (Gija). Do zestawu dodać
trzeba elektryczną wiolonczelę (również Skwarek) oraz Dj. Przeplacha odpowiedzialnego za wszystko związane z samplingiem, adapterami
i skreczami...
Muzyka jest udaną fuzją dokonań znanych z twórczości Kazika, zasłyszanymi gdzieś u Cypress Hill, Linkin Park, Beastie Boys a nawet Wu-Tang Klan. I myślę, że żaden z sympatyków wymienionych kapel
się tymi porównaniami nie zbulwersuje, sam zespół przytaknął mi niedawno a co ważne wiemy już w jakich okolicach muzycznych
można umieszczać "Życie na raty".
Teraz o tekstach. Nie jest proste napisać w Polsce prawdziwy,
głęboki, śmieszny a do tego naznaczony krytyką rzeczywistości
tekścior. A takich "mocnych" stwierdzeń, krytyki rzeczywistości ale
i zwróceniu uwagi na ogólnonarodowe bolączki jest na tym CD aż
nadto.
Czy w otwierającym krążek "W szafie", czy "Wojnie o stołki", w której Wu-Hae wspiera Wojtas z Cool Kids Of Heath, to istne protest songi. Śmieszny jest głos Balcerka z "Alternatyw 4" Bareji, w końcu opentra-cka, doskonałe są dwie przeczące sobie wypowiedzi Włodzimierza Cimoszewicza we wstępie do "Wojna o stołki". Chylę czoło...
Bardzo przypadł mi do gustu "Ludzi masa" z gościnnym udziałem
Wojtka Karolaka- Wow!!, to fakt i nie pierwszy ich wspólny kontakt...
Na płycie jest jeszcze Jarek Śmietana w "Spowiedzi"...
Bardzo nośny jest stricte reggae'owy "Szelma" a żywe dowody
polskich problemów- to wypowiedzi ludzi, gdzieś tam wyłapane
przez Wu-Hae, takie intra sporządzone na wzór hip-hopowych
reguł tworzenia płyt, "Antonina z NH" i dosadna krytyka "Elektryka" obłożona muzyką, naprawdę robią wrażenie.
A dalej nieco elektroniczny we wstępie "Pacan" i "Po co ja się męczę"
z wyrafinowanym i mocnym riffem, to kolejne świetne chwile wydawnictwa.
Wu-Hae- odważyli się, za pośrednictwem muzyki wypluli z siebie cały zgiełk polskiej rzeczywistości, nakreślili smutny los "szarego" człowieka
i sto razy lepiej zrealizowali amerykańską szkołę "głosu ulicy", bo blokersowy hip-hop miał potencjał ale uparcie go marnuje...
Nowe sumienie Polaka- Wu-Hae nadeszło, uszanujmy to, "Żucie
na raty" absolutnie spełnia pokładane w nich nadzieje.
1. W szafie
2. Wojna o stołki
3. Krzaki
4. Ludzi masa
5. Alkoholik
6. Antonina z NH
7. Spowiedź
8. Szelma
9. Raty
10. Elektryk
11. Bo warto jest grać
12. Pacan
13. Po co ja sie męczę?
14. Alkoholik remix
Adam Dobrzyński |
 |