| |
"Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz i wszystko stanie się
niczym".
Tymi słowy zaczyna się intro - preludium- do gigantycznego dzieła
jakim jest nowy album sosnowieckiej metalowej kapeli, która jako pierwsza i chyba nadal jedyna w naszym kraju, w tak dużym stopniu miesza metal z hardcore`m i za każdym razem wychodzi z tego
obronną ręką.
"Absolutus" to chyba najbardziej eklektyczna, zróżnicowana
i łącząca wiele stylów pozycja w dorobku Demona i spółki.
Genialne zwolnienia, przejścia, wzmocnione brzmienie bębnów
a przede wszystkim znak rozpoznawczy grupy; prezentowane
w każdym songu gitary, których bezbłędna faktura powoduje
uniesienie słuchacza nad ziemię. To wszystko czeka Was na "Absolutusie". Do tego dodajmy dwie niespodziewajki. Singlowy "Wybraniec" trąca gotykiem zaś "Nieodwracalny" to w rzeczywistości pierwsza ballada w historii zespołu! Fani brzmienia z lat osiemdziesiątych będą wniebowzięci.
Na tle tych dwóch muzycznych ciekawostek, jeszcze lepiej prezentuje się pozostała część krążka. Mocne brzmienie oraz ewidentne zapędy
w stronę death metalu, w niczym nie przeszkadzają kuszącej sile fantastycznych i melodyjnych, przy czym szybko wpadającym w ucho, refrenom.
Klasą samą w sobie są genialne "Pod ciężarem milczenia" gdzie do warstwy death metalowej muzyki, Frontside dorzucił hardcore`owy animusz- to chyba najlepszy punkt na krążku rysujący rozpoznawalny styl zespołu. I do tego jaka piękna praca Toma na bębnach...
Polecam też "Manifest wolności" oraz "Santa sangre" jako opus
magnum zawartości tekstowej płyty. Bo nie zapominajmy, że zespół zasłynął też z konsekwentnego odkrywania ciekawych dla siebie, fragmentów "Biblii". Ów styl przejawia się na każdym kroku i to nie
tylko za sprawą cytatu "z prochu powstałeś". Każdy numer jest przesycony podobnymi stwierdzeniami, zapożyczeniami, twórczością zainspirowaną konkretnymi częściami "wielkiej księgi". Weźmy na przykład "Dotyk przemijania" - w wstępie kompozycji natkniemy się
na wers "Błogosławiony niech będzie ten kto doświadczył chwil zwątpienia- teraz i na zawsze!".
Sosnowiecka machina dumnie podąża naprzód. I wychodzi na to,
że jest na najlepszej drodze by przetrzeć ten sam szlak, który przemierzył inny rodzimy zespół, Vader.
Szwedzki Regain oraz niemiecki Dockyard1 już wydają poprzednie
płyty chłopaków, więc kto wie?
1. Preludium Absolutus
2. Martwe Serca
3. Nie Ma Chwały Bez Cierpienia
4. Mały Sekret
5. Wybraniec
6. Pod Ciężarem Milczenia
7. Manifest Wolności
8. Droga Krzyżowa
9. Wspomnienia Jak Relikwie
10. Nieodwracalny
11. Piekło Czeka
12. Santa Sangre
13. Dotyk przemienienia
Adam Dobrzyński |
 |