| |
Z tym albumem to mam potężny problem. Zastanawiam się cały czas
do jakiego kręgu odbiorców jest skierowany, kogo życzyliby sobie za fanów bracia Maciej i Kuba.
Cóż, z jednej strony to poprawny pop osadzony w oparach r'n'b
(ale tylko w oparach) - "Odnalazłem drogę" to mizerna odpowiedź
na Justine'a Timberlake'a, bardzo dobrze wyprodukowany, piosenki
w miarę szybko wpadają w uszy, choć bardziej same refreny aniżeli kolejne zwrotki.
Krążek "2xM" jest przyrządzony według starej i niestety
wyświechtanej formuły, nieważne jak, byleby refren był ładny.
I są wszystkie ładne ale to najmocniejsza siła tego wydawnictwa.
Jak słucham tej płyty w całości, wszystko zdaje się być podobne...
Teksty - banalne, zero emocji i przekazu, prócz zaplanowanych łez wśród małolat. A to dziwne bo pod większością z nich podpisał się Bogdan Olewiczicz i Andrzej Kuryło.
Szkoda, bo Mollędowie mają wyrobione głosy, sporo możliwości
a na tym CD jakoś to roztrwaniają...
A plusy? Na pewno obecność Ani Szarmach, która wyrasta nam
na jedną z najlepszych wokalistek w Polsce. Co ciekawe w chórkach prócz jednej kompozycji, usłyszymy ją w dziesięciu songach.
Szkoda też, że niejakim bonus trackiem zrobiono "Iskrę słońca" a nie jedyny w zestawie anglojęzyczny numer "No second chance", którym próbowali zawojować polskie preeliminacje na Eurowizję. Nie wyszło
i przyznam się szczerze...z dobrą sprzedażą płyty też nie wyjdzie.
Tylko fani chłopaków znający ich poprzednie wcielenia z ciekawości sięgną po ów krążek. I jak ich lubią, to poczują zadowolenie. Reszcie odradzam.
1. Co zrobić mam
2. Kolory dwa
3. Na Amen
4. Do widzenia Julio
5. No Second Chance
6. Odnalazłem drogę
7. Zaplanuj jak żyć
8. Potrzeba zmian
9. Jesteś lepsza niż ja
10. Gdzie są te dziewczyny?
11. Iskra słońca
Adam Dobrzyński
Kontakt: filolog1@wp.pl |
 |