| |
Komety doczekały się kolejnej kapeli, która za sprawą swojej
drugiej płyty może nieźle namieszać na polskiej alternatywnej scenie. Jednak na pewno nie zaszkodzi ich pozycji.
The Kolt to kolektyw, którego muzycy mają za sobą doświadczenie między innymi we wspomnianej kapeli kierowanej przez Lesława, Robotix oraz w Skarpecie.
Co ciekawe właśnie "kolciakom" najlepiej ze wspomnianych
grup wychodzi fuzja rock'n'rolla, punk rocka oraz rockabilly.
Jednak krążek "Odsłona II" choć wzbogacony gościnnym
udziałem trębacza Fryderyka Pawelca, charakterystycznych
"galopad kontrabasu oraz gitar" przy całościowym słuchaniu
piętnastu kompozycji z singlowym "Ostatni łyk" na czele, lekko
nuży co w przypadku utytułowanych Komet sięgających
i po klasyczne country i blues rock, jest niemożliwe.
Przy piątym numerze na płycie można nawet zapytać czemu "The Kolt" tak goni, czemu nie da sobie i słuchaczom choćby chwili wytchnienia.
Poza tym porównując wokal Dzielo z Lesławem...to jak postawić obok siebie koszykarza i garbusa, kota i żyrafę. To zupełnie inna wokalna bajka.
Ale nie krytykujmy więcej.
To i tak na polskim rynku odważna decyzja w wyborze repertuaru, trzeba docenić ową niszowość i wierność muzycznym ideałom.
Chwile przebłysku mamy w "Szubrawcy"- świetne gitary, nienaganny rytm, "Szybka miłość" - podkreślmy jako najbardziej amerykański
numer na płycie, "Ponuraka", który spokojnie może funkcjonować
w radiowym eterze czy wspomniany "nie tylko" singlowy "Ostatni łyk". Gdyby w tym duchu była nagrana połowa piosenek, album byłby lepiej przyswajalny.
I jeszcze punk rockowy "Degustator" z chórkami idealnie odtwarzającymi The OffSpring.
A tak, polecam ale tylko do wyrywkowego odsłuchu.
1.PROSTY RYTM
2. DUET
3.FERAJNA
4.LOCO
5.GAZ DO DECHY
6.SZUBRAWCA
7.SZYBKA MIŁOŚĆ
8.TRUCIZNA
9.PONURAK
10.MOC TYGRYSA
11.ZAGUBIONA
12.OSTATNI ŁYK
13.DEGUSTATOR
14.TO NIE CZARY
15.NOKAUT
Adam Dobrzyński
Kontakt: filolog1@wp.pl |
 |