<<<...powrót do serwisu
...



Kumka Olik
"Jedynka"
(Universal)



...
 


Nie lubię piątków a do tego trzynastego.
A 13 lutego tego roku przejdzie do historii- przynajmniej głównych zainteresowanych- bowiem tego dnia światło dzienne ujrzał
debiutancki materiał formacji Kumka Olik - zespołu, który na pewno
nie zrewolucjonizuje polskiej sceny muzycznej ale wprowadzi wiele pozytywnej energii, nieco zamieszania i świeżego spojrzenia na piosenkę w swojej zamkniętej formule.
Poza nazwą z zespołem wiąże się kilka ciekawych historii.
Zacznijmy od tytułu- "Jedynka" odnosi zespół do jedynej płyty kultowej formacji Malarze i Żołnierze. Powód aż nazbyt prosty - bracia Mateusz
i Kuba Holak są synami Stanisława Holaka - gitarzysty i wokalisty wspomnianej kapeli. Na tym związki z MiŻ zakończmy.
Drugie- nazwa- w sumie też po części powstała za starych dobrych, malarzowożołnierzowych czasów ale istotniejszym faktem jest to,
że najmłodszy członek zespołu ma raptem siedemnaście lat!
I proszę- nim o zespole za sprawą muzyki zrobi się głośno, kapela
z Mogilna już dorobiła się kilku osiągnięć. Pierwsze to koncert na
39 Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu- gdzie brawurowo wykonali "Białą flagę" Republiki. Wspomniany występ zachęcił największy label, do stworzenia antidotum na szalejących za
Oceanem Jonas Brothers- tak myślę, tym bardziej, że stylistycznie zespoły wcale od siebie aż tak bardzo nie odbiegają.
Talent chłopaków zauważył również Piotr Kaczkowski i song "Koduję" zamieścił na jednej ze swoich składanek serii "Minimax". No i uwaga
- w kwietniu kapela spełni swoje jedno z wielkich marzeń, dwukrotnie będzie supportować... The Subways.
The Subways, The Clash, Jonas Brothers, The View, Franz Ferdinard, Arctic Monkeys a od wokalnej strony nawet Oasis- polska mieszanka wymienionych grup nazywa się Kumka Olik.
Niewątpliwą przewaga nad zagranicznymi krezusami jest jak na
polskie warunki oryginalność, przekonujący chłopięcy zapał z serii
- zawojujemy świat (tego im życzę, choć poza polskimi granicami nie
ma Kumka Olik czego szukać, takich muzycznych drużyn są setki...), świetne brzmienie- myślę, że tu spora zasługa Tomka Bonarowskiego plus niegłupie teksty poparte mimo wszystko melodią w kolejnych numerach- to świadczy o sile grupy. Ja jeszcze chętnie skonfrontuje swoje oceny z ich grą... na żywo.
Polecam "W rytmie Joy Division", "Muszę biec", świetny "Koduję",
"Być na nie", "Korkociągnik" i w moim odczuciu najlepszy punkt płyty "Zaspane poniedziałki"- oby polska młodzież z prowincji zamieniła
nadal trwałe umiłowanie do kapel stricte disco polowych i odkryła... Kumka Olik. Gitarowe granie już dawno powinno powrócić pod
strzechy. To nie jest tylko przywilej mieszczuchów... wówczas sukces zespołu przeliczymy także na sprzedaż płyt.
Na razie to mój faworyt na polski debiut 2009 roku!
Zapamiętajcie ich.

1. W rytmie Joy Division
2. Grzeczne dziewczynki
3. Muszę biec
4. Koduję
5. Miasto was nie lubi
6. Postaraj się
7. Być na nie
8. Zaspane poniedziałki
9. Się nie dowiesz
10. Korkociągnik
11. Jakby

Adam Dobrzyński
Kontakt:
filolog1@wp.pl

 
<<<...powrót do serwisu
...