<<<...powrót do serwisu
...



Derek Sherinian
"Blood of the Snake"
(Inside Out/ Mystic)


...
 


Derek Sherinian to wielka postać acz kompletnie niezauważana.
Nie jest frontmanem, klawiszowców bardziej znanych jest mnóstwo
ale prawda jest taka, że to właśnie Derek należy do ich ścisłej czołówki.
Dzięki wydawanym sporadycznie solowym krążkom, niedowiarki mogą się o tym przekonać.
Jeśli dobrze liczę to pierwszy solowy materiał od dwóch lat. Za to jaki.
Przede wszystkim na "Blood of the Snake" aż ciasno od znamienitych partnerów.
Ale wieloletnie granie u boku Alice'a Coopera, Kiss a ostatnio
w Dream Theater robi swoje...
W otwierającym LP monumentalnym "Czar of steel" u boku
keybordzisty na gitarze cudnej maści solówki wywija partner
z Dream Theater, John Petrucci. Nie jedyny to jego udział.
Nie martwcie się, do końca krążka jest podobnie.
W następującym po sześciominutowym instrumentalu "Man with
no name" wokalnie udziela się sam Zakk Wylde, którego Black Label Society lada tydzień wyda nowy album. Numer ewidentnie nawiązuje
do songów Black Sabbath (zresztą głos Wylde'a mówi sam za siebie)
ale i "Kashmiru" Led Zeppelin. Perfekcyjnie.
Niezwykle dzieje się w "Phantom shuffle", gdzie prog-rock styka się
z jazzowymi inspiracjami tworząc najwyższej klasy psychodeliczną mieszankę...
Z wielu gości wymieńmy perkusistę Simona Philipsa z Toto, Briana
Tichy, doskonałego basistę Tony'ego Franklina, który uczył się
wirtuozerii u boku takich instrumentalistów jak Jimmy Page'a,
David Coverdale'a czy grając w Blue Murder.
W "Viking massacre" najwyższej próby grę na gitarze prezentuje dla odmiany Yngwie Malmsteen, zaś numer "Been here before" pomiędzy hard rockowym majstersztykiem, prog-rockową fantazją i metalową szkołą gry, doskonale wycisza, pokazując, że progressive rock płynie
we krwi Sheriniana -w tym ale i w następującym numerze tytułowym, udowadnia swoją wielkość i klawiszową wirtuozerię główny bohater. Pewnie chłopakom z Dream Theater żal "Blood of the Snake", że nie znajdzie się na ich żadnej z płyt. I posłuchajcie przepysznego instrumentalu "The monsoon"- hmmm, jakież piękne ciężkie riffy...
Za to piękne wschodnie klimaty przynosi "Prelude to battle"- znów odwołanie do "Kashmiru"?
Całość wieńczy cover Mungo Jerry "In the sumertime", wydany na małej płytce- słusznie, bo to radiowy song. Na zakończenie zatem uraczy nas wokalnie kumpel Sheriniana, Billy Idol, z którym ruszyli właśnie w trasę promującą ostatni krążek Idola "The devil's Playground" ale i popisy Slasha!
"Blood of the Snake" to fuzja metalu, hard rocka, progressive metal/rock, psychodelii najwyższej próby ale i jazzowych inspiracji,
bez których nie byłoby możliwe połączyć tego wszystkiego.
Album obowiązkowy dla fanów Dream Theater, klawiszowych popisów Sheriniana, inteligentnych słuchaczy przytaczanych gatunków.
ps. nie wyłączajcie płyty po ostatnim songu. Balanga trwa...

Tracklist:

1. CZAR OF STEEL 6:01
2. MAN WITH NO NAME 6:55
3. PHANTOM SHUFFLE 4:21
4. BEEN HERE BEFORE 4:30
5. BLOOD OF THE SNAKE 6:09
6. ON THE MOON 4:34
7. THE MONSOON 6:08
8. PRELUDE TO BATTLE 2:55
9. VIKING MASSACRE 4:58
10. IN THE SUMMERTIME 3:51

Adam Dobrzyński

 
<<<...powrót do serwisu
... .