| |
Torsten Heise, Mike Langer oraz Guido Litke to członkowie niemieckiego zespołu Digital Factor. Choć w Polsce mało to rozpoznawalny kolektyw,
u naszych zachodnich sąsiadów należy do czołówki nurtu EBM.
Skrót ten oznacza Electronic Body Music czyli styl powstały w połowie
lat osiemdziesiątych u styku industrialu, electro i synth pop (wtedy zaliczano doń m.in. Human League, OMD, Depeche Mode). Charakteryzuje się motorycznym bitem, brakiem jakichkolwiek przesterów wokalu i brakiem gitar. Pierwszymi przedstawicielami i jak gdyby budowniczymi gatunku byli wykonawcy wywodzący się ze sceny industrial oraz eksperymentalnej elektroniki - wymienię tylko DAF oraz Cabaret Voltaire. Rozwinięciem EBM był electro-industrial (electro 2).
Tyle ogólnej charakterystyki nurtu, który od 1993 roku z powodzeniem reprezentuje Digital Factor. Zespół, który jednak ciągle ulega zmianom
i poszerzaniu muzycznych horyzontów, poprzez obecność "żywych" gitar, obecnie bliżej mu i do rocka industrialnego oraz synth popu właśnie.
Udowadniają to doskonałe kompozycje - "Phase 2", "Superlife" oraz "Call me".
Do korzeni powracają niezwykle przebojowe i chwytliwe numery; "Die liebe", "Money", "The lieons" (doskonale wypełniający założenia dark wave/ ambient skupiającego w swoich ramach wymieniane gatunki), "Morning star" (bardzo electro jak to robił Kraftwerk) czy "Bullet"
(piękne klawisze naśladujące chóralne okrzyki, bardzo motoryczne, wręcz psychodeliczne bity). Wiele się też dzieje w "Revolution"...
"One more piece" to bardzo przemyślana płyta dla wysmakowanego odbiorcy, kojącego się przy rytmach generowanych z syntezatorów Funker Vogt, V/N/V Nation czy mocniejszych chwil w dyskografii Clan
Of Xymox... Czyli uczestnicy tegorocznej edycji Castle Party winni ten krążek poznać jak najszybciej.
01. in the name of god
02. money
03. phase
04. superlife
05. the lieons
06. morning star
07. bullet
08. plastique
09. conspiracy (are you real)
10. revolution
11. call me
12. die liebe
13. road to perdition
14. deine welt (r-reger reMix)
Adam Dobrzyński |
 |