<<<...powrót do serwisu
...


Electronic
"Get the message- The best of"
(EMI)



...
 


Niezwykli są artyści, którzy choć niewiele wywalczyli na listach przebojów, choćby tylko jednym bądź dwoma nagraniami i tak
zapisali się w pamięci słuchaczy, tudzież fanów. Ale to uwielbiam
w muzyce, że nie trzeba w myśl zasady "co rok to prorok",
produkować hity, przeboje na miarę pierwszych miejsc list przebojów. Zauważcie proszę, że bardzo często w pamięci tkwią nam songi, które czymś nas ujęły, jakimś najdrobniejszym szczególikiem i niekoniecznie zawojowały sam szczyt list przebojów. Co ciekawe, jeszcze większą wartość nabierają tacy artyści, którzy wydali jeden, może dwa krążki, nie musieli podsumowywać swojego dorobku, bo nawet nie zdążyli
w pełni zebrać hitów na album z serii "The best of".
Ale jak tak by poszukać, pogrzebać na "b-side" małych płytek,
na upartego da się ów krążek skompletować. Ba, mieć taki krążek
to jest coś, bo te albumy wydane przed laty, w sklepach już dawno
się skończyły...
Wszystkie te dobre strony, rzadkie nagrania ale i klasyki, które choć może przez młodziaków nigdy niezgłębione, my staruchy pamiętamy, pielęgnujemy w pamięci i strasznie się cieszymy, że wreszcie są dostępne na jednej kompaktowej płycie. Z naciskiem na słowo -
kompakt bo wtedy w naszym kraju akurat "Polskie Nagrania" się prywatyzowały- czytaj: padały a po wszelakich księgarniach szalały pirackie kasety robiące za oryginał. Taki to był czas przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, już minionego wieku.
Wtedy też przypada świetność początkowo uznanego za projekt, zespołu Electronic.
Założyli go Bernard Albrecht, bardziej znany jako Bernard Sumner- "kręgosłup" zespołu New Order, były gitarzysta The Smiths, Johnny
Marr oraz Neil Tennant z Chrisem Lowe czyli duet Pet Shop Boys.
Swoje istotne trzy grosze dorzucił jeszcze Karl Bartos z Kraftwerk,
ależ towarzystwo, prawda?
Nie dziwi więc sukces ich debiutanckiej płyty zatytułowanej po prostu "Electronic" choć tylko druga lokata na liście sprzedaży płyt w Wielkiej Brytanii to nie był ich szczyt marzeń. Single "Getting away with it" wyprzedzający pojawienie się płyty o całe dwa lata, dotarł do dwunastego miejsca listy sprzedaży singli, "Get the message" do ósmego miejsca ale najlepiej powiodło się kompozycji "Disappointed" gdy w 1992 roku zahaczyła o szóstą pozycję.
Nie oszukujmy się, pierwszy album to kultowa sprawa, już tak udany
nie był LP wydany w 1996 "Raise the pressure" (choć ósma lokata
na Wyspach też wstydu nie przynosi) a zupełnie z innej muzycznej otchłani pochodził "Twisted tenderness" opublikowany przed
siedmioma laty- no ale cóż, wówczas Electronic śladowo wsparł
Bartos a o Pet Shop Boys'ach nie było nawet mowy, duet promował doskonały album "Nightlife", miał za sobą współpracę z Robbie Williamsem, Tiną Turner czy Davidem Bowie. Nie zapominajmy też
o "Crying game" napisanym na potrzeby filmu o tym samym tytule (śpiewał Boy George) czy szykowanym musicalu "Closer to heaven"...
Wracając do albumu podsumowującego dokonania projektu (to chyba najwłaściwsza nazwa)- bo tym długim wstępem rozpocząłem jego omawianie- mamy na jednej płytce dosłownie wszystko. EMI zdecydowało się przypomnieć to co wcześniej wydały labele Factory
i Parlophone.
Są więc sztandarowe numery z "Get the message" (od tego hitu zaczerpnięty został podtytuł krążka), "Disappointed" czy "Getting
away with it" na czele, przez ostatnie nagrania z "Vivid" i "Late at night", ale mamy również tak zwane rarytasy. Są nimi bez wątpienia "Imitation of life" pierwotnie wydany jedynie na małej płytce ( b-side "Forbidden city") oraz singlowy mix wspomnianego "Disappointed", które w tej skróconej wersji było do tej pory dostępne jedynie na soundtracku "Songs from the cool world".
"Get the message- the best of" to mimo wszystko kawał historii, wreszcie zebrane w jednym miejscu, wszystko to co fani zespołu
winni mieć w swojej kolekcji, przy okazji to jazda obowiązkowa dla sympatyków New Order ale i tych, którzy kochają Pet Shop Boys
z krążka "Behaviour". Choć Tennanta wyłapiecie tylko w dwóch
songach, wstyd ich nie znać.
Polecam.
Ja już mam.

1. Forbidden City
2. Getting Away With It
3. Get The Message
4. Feel Every Beat
5. Disappointed
6. Vivid
7. Second Nature
8. All That I Need
9. Prodigal Son
10. For You
11. Imitation Of Life
12. Out Of My League
13. Like No Other
14. Twisted Tenderness
15. Late At Night

Adam Dobrzyński

 
<<<...powrót do serwisu
... .