<<<...powrót do serwisu
...


Hatebreed
"Supremacy"
(Roadrunner Records/ Metal Mind Productions)



...
 


Czy jesteście gotowi na miażdżący wpływ na Wasze uszy, umysły oraz całą Waszą istotę, muzyki, którą na krążku "Supremacy" przygotowali giganci hardcore'a, metalcore'u i zahaczający o trash metal, Hatebreed?
Hatebreed po trzyletniej absencji powracają najbardziej klasycznym
w swojej twórczości, bardzo soczystym i doskonale technicznie zagranym krążkiem, który choć trwa nieco ponad trzydzieści pięć
minut, przynosi trzynaście rewelacyjnych numerów.
Hatebreed to giganci hordcore punku i metalcore'owej sceny drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych w USA. Swój początek datują na rok 1994 gdy w listopadzie tego roku Jamey Jasta, Dave Russo, Larry
Dwyer oraz Chris Beattie w stanie Connecticut, nagrali swoje pierwsze trzyutworowe demo. Za nim poszło następne, EP-ka i już w 1995 roku zadebiutowali albumem "Split with Neglect". Charakterystyczny miażdżący rytm gitar, modelowe wręcz brzmienie i wokal Jasta - to czerpiący z hardcore'owej szkoły, to znów z nu-metalowym biglem wypluwający z gardła poszczególne wyrazy, staje się niezwykłym dominatorem w każdym z kolejnych nagrań.
Hatebreed szybko zdobyli uznanie nie tylko za Oceanem, do wspólnych tras koncertowych zapraszali ich giganci ze Slayerem i Slipknot na czele a w tym roku ruszają w trasę koncertową wszelkich tras, objazdowy festiwal Ozzfest.
Najważniejsze punkty krążka "Supremacy"? Myślę, że "Defeatist"
z mroczną introdukcją, "Mind over all", "Destroy everything", "Divine judgment" naznaczony doskonałą rytmiką i licznymi zmianami tempa, zgniatający "Immortal enemies" jeden z hymnów gatunkowych Hatebreed, kolejny numer z tempem godnym mistrzów "Sitting venom"
i wieńczący owe dzieło "Supremacy of self".
Mało? Szybko należy włączyć płytkę od początku ale od uzależnienia
już krok.
Porównując ostatnie LP "The rise of brutality" i "Perseverance" to najlepsza pozycja hard core' owej maszynki w tym wieku, zbliżająca
się potencjałem do klasyka "Satysfaction is the death of desire" a być może wyrównując się z "Under the knife".
Brawo, nie wszystko jeszcze zostało dopowiedziane w tych gatunkach.

1. Defeatist
2. Horrors Of Self
3. Mind Over All
4. To The Threshold
5. Give Wings To My Triumph
6. Destroy Everything
7. Divine Judgment
8. Immortal Enemies
9. The Most Truth
10. Never Let It Die
11. Spitting Venom
12. As Diehard As They Come
13. Supremacy Of Self

Adam Dobrzyński

 
<<<...powrót do serwisu
... .