| |
7 lipca tego roku na całym świecie nakładem Frontiers Records ukazał
się ósmy studyjny krążek jednej z najciekawszych grup reprezentujących melodyjnego hard rocka, Shooting Star.
Kapela założona przez Vana McLaina i Rona Verlina przed dwudzie-stoma siedmioma laty w Kansas City swój początek - jak mówi
legenda- datuje aż na 1960 rok gdy wymienieni panowie stali
się sąsiadami (w wieku po pięć lat!!!) na przedmieściach Kansas.
O muzyce rozpoczęli mocne dysputy w cztery lata później gdy
razem zobaczyli występ The Beatles w telewizyjnym show Eda Sullivana... tyle legendy.
Fakty pokazują niezbicie, że przez wiele lat istnienia występowali
z największymi u ich boku lub supportując ich. Pewnego rodzaju przekleństwem grupy stał się ich rozgrzewający charakter występów
ale jak widać po dziś nic sobie z tego nie robią i podpisując nowy kontrakt z Frontiers, optymistycznie patrzą w przyszłość.
Obecnie sekstet SS ma poczucie dużego wkładu w historię muzyki rockowej w ogóle, startując w styczniu 1980 roku po wielkim tournee
po USA wspierali samego Robina Trowera. A potem posypały się trasy
z m.in. ZZ Top, Cheap Trick, Starship, Journey, Heart, Bryanem
Adamsem i Bad English, których wpływ obecny jest w nowej
muzie dość wyraźnie...
Echa wielu dokonań przewijają się przez te dziewięć premierowych kompozycji i jednej odgrzebanej z lat osiemdziesiątych, choć nigdy wcześniej nie publikowanej ("Without love"- zgrabna ballada).
Są organy, za którymi siedzi Dennis Laffoon brzmieniem nawiązujące
do Deep Purple czy Procol Harum, są skrzypce -takie antidotum na flen Iana Andersona z Jethroo Tull, tu: popisuje się Shane Michaels, doskonale wzbogacając na przykład open track "Runaway" czy
"Trouble in paradise"...
Jest też legendarny wokalista, pierwszy raz w składzie SS, Kevin Chalfant, do tej pory znany m.in. z The Storm czy Two Fires, zresztą nadal z dobrą i charakterystyczną zadrą w głosie (podobieństwo rozciągania końcówek wyrazów jak u Johna Waite'a...).
"Circles" to z jednej strony dobry klasyczny hard rock, przyjazny uchu ale tez momentami zbliżanie się -może aż za bardzo- do pop - rockowego kombinowania Def Leppard.
Wspominany duch Bad English doskonale ożywa w balladach typu "Without love", "George's song" czy "Temptation".
Dla starych wyjadaczy polecam wymiatacze "Everybody's crazy", "I'm
a survivor" (industrialny wstęp na klawiszach a potem wszystko jak gdyby scala wątek zaczerpnięty z "You could be mine" Gunsów...)
i "We're not alone" z najlepiej słyszalnymi i wyeksponowanymi klawiszami oscylujacymi Shooting Star bardziej w rewiry progresy-wnego brzmienia lat siedemdziesiątych...i oczywiście znów do Deep Purple.
"Circles" - dopiero ósmy studyjny LP Shooting Star, to prawdziwy
rarytas na rynku, materiał ten zadowoli wszystkich koneserów
starego brzmienia, sympatyków grupy sprzed lat ale i fanów klasycznego rockowego brzmienia.
1.Runaway
2.Without Love
3.Trouble In Paradise
4.George's Song
5.Borrowed Time
6.Everybody's Crazy
7.Temptation
8.I'm A Survivor
9.We're Not Alone
10.What Love Is
Adam Dobrzyński |
 |