| |
Uwielbiam odkrywać nowe kapele. Przedzierać się przez muzyczne
stosy płyt, czasem błądzić, gubić się ale nigdy nie zawracam
z wcześniej obranej drogi.
W ten sposób natknąłem się na drugi studyjny album, założonej
w Pensylwanii amerykańskiej odpowiedzi na skandynawski boom
heavy metalowy.
Zespół Beyond Fallen powstał przed pięcioma laty i od razu zrobiło się
w lokalnym środowisku o kapeli dość głośno. EP-ka "Beyond Fallen" przetarła im drogę do szybko zarejestrowanego albumu "Lost in shadows".
Teraz również na polski rynek trafia następca debiutu, o niebo lepsza
i bardziej syntetycznie nagrana pozycja "Mindfire".
Joe Karavis na bardzo charakterystycznym wokalu, Steve Jasuilewicz - jakoś polskobrzmiące nazwisko na gitarach, Mike Johnson - także
gitara, Chuck Donahue na basie oraz Tom Carden na perkusji, te nazwiska warto zapamiętać.
Panowie przygoowali czysty heavy metalowy materiał na najwyższym poziomie choć czasem Carden narzuca takie tempo, przy którym
wtórują mu Jasuilewicz z Johnsonem, że na myśl przychodzą tylko analogie z power metalem. Ale spokojnie. Wiem, że wspomniany gatunek ma tyluż fanów co zwolenników w naszym kraju,
po zapoznaniu się z krążkiem "Mindfire" nikt nie będze miał złudzeń.
"Blood on the ice", "Enemy of an open mind", balladą jawiący się ale tylko przez niecałą połowę trwającego ciut ponad sześć minut "Closer
to the end", song tytułowy i genialny instrumental (jakże to pysznie będzie brzmiało na koncertach...) to wcale nie najmocniejsze punkty płyty ale tak na chybił trafił w pewnym sensie jej doskonała reklama.
Bo wybrać te najlepsze z dziesięciu bardzo równych nagrań, nie jest łatwo.
Co tu wiele się rozpisywać, fani heavy metalu Beyond Fallen czym prędzej muszą poznać.
A ja trzymam kciuki za koncert... na przykład w warszawskiej
Progresji...
1. Act of war
2. Blood on the ice
3. Enemy of an open mind
4. Closer to the end
5. Fields of honor
6. Mindfire
7. The dominance
8. Sniper
9. Illusion of life
10. Bomb inside your head
Adam Dobrzyński
Kontakt: filolog1@wp.pl
|
 |