<<<...powrót do serwisu
...



Miss Li
"Dancing the whole way home"
(National)


...
 


Muzyki ze Skandynawii nie trzeba się bać, trzeba ją polubić a najlepiej się w niej zakochać. Pokazują to lata dziewięćdziesiąte przede wszystkim, po czym z nieznanych powodów największym uznaniem cieszyli się już tylko szwedzcy producenci, co nijak przekładało się
na ich artystów. Wydaje się, że w nowym tysiącleciu rok 2009 może zwyczajnie być przełomowym.
Linda Carlsson ma 27 lat, urodziła się w Borlange ale od
młodzieńczych lat mieszka w Sztokholmie co zapewne ułatwiło jej fonograficzny debiut.
I tu uwaga, pierwszy album opublikowała w 2006 roku z tytułem
"Late night heartbroken blues", a już w rok później zdołała wydać świetnie przyjęte "God put a rainbow in the sky" oraz "Songs of rag doll". Dwie płyty w jednym roku, udaje się to tylko nielicznym lub naprawdę wyjątkowym artystom. Niedoścignionym w tej kategorii
jest Prince...
31 marca br. wydała najnowszy materiał, zdecydowanie najdojrzalszy, posiadający prawdziwy przebojowy potencjał a gwarantem sukcesu są takie songi jak pierwszy singiel "I heard of a girl", "Is this the end" czy "A daughter or a son". Zresztą ósme miejsce wśród płyt w Szwecji nie jest przypadkowe...
Wokalny feeling Lindy przywodzi na myśl śpiew wokalistki Oh Laura, Fridy Ohrn, niemniej jest bardziej popowy, świetnie sprawdzający się również w piosenkach o mniejszym nacechowaniu emocjonalnym.
Instrumentarium z jakiego korzysta Li jest jednak bardzo podobne. Skrzypce, wiolonczela, klawisze, fortepian, sekcja dęta - to podstawa.
Jest nutka wodewilu, burleski, nieco teatralnego ducha. Posłuchajcie "Dirty old man", "True love stalker", którego nie powstydziłaby
się sama Fiona Apple, zabawnego "Polythene queen", "Bourgeois Shangri La"- kolejny hit? czy walczykowatego "The boy in the
fancy suit" pachnącego nieco stylowym potraktowaniem muzyki
w odniesieniu do lat sześćdziesiątych... może coś około Amy Winehouse?
Po prawdzie "Dancing the whole way home" słucha się doskonale od pierwszej do ostatniej kompozycji "Stupid girl", w której nie zabrakło nawet piły. To taki instrument.
Trzymam kciuki na polską premierę płyty, naprawdę warto.

1. I Heard Of A Girl
2. Dirty Old Man
3. True Love Stalker
4. Polythene Queen
5. Is This The End
6. Dancing The Whole Way Home
7. Stuck In The Sand
8. A Daughter Or A Son
9. Bourgeois Shangri-La
10. The Boy In The Fancy Suit
11. Stupid Girl

Adam Dobrzyński
Kontakt:
filolog1@wp.pl

 
<<<...powrót do serwisu
... .