<<<...powrót do serwisu
...



Voodoo Six
"First hit for free"
(Locomotive Records)


...
 


Dobry hard rock w oparciu o soczysty blues nigdy nie umrze.
Taką myśl wysmażyłem w głowie po zapoznaniu się z pierwszym nagraniem, otwierającym krążek "First hit for free" kapeli Voodoo Six.
To przeświadczenie pozostało do samego końca, czyli do zamykającej całość kompozycji "Slip inside".
Jest soczyście, klimatycznie, a schludne choć czasem celowo "drapiące" uszy riffy- to wszystko złożone w jedną całość, pozytywnie wręcz rajcuje.
Polecam balladkę "Feed my soul", wspomniany open track,
fantastyczny "Walking on nails" rozpoczynający się jak "Because the night" 10.000 Maniacs, doskonałe na drogę "Crawl" oraz "Century",
"I am the sun", w którym w stu procentach poznajemy wokalne walory Henry Rundella, kolejny balladowiec "Saints& sinners" oraz delikatną "Mistaken" z przepięknym wstępem, którego przed laty nie
powstydziłby się Guns N'Roses czy Alice In Chains. Jak dla mnie to najlepsza i sześciominutowa zarazem rzecz, na płycie. I w tym songu, Voodoo Six pokazują power!
I do faworytów dopiszcie mi proszę; "Shine on", w którym słychać
echa uwielbienia dla Slasha.
Kapela działa na londyńskiej scenie od sześciu lat ale dopiero
w tym roku krążkiem "First hit for the free" postanowiła zadebiutować
w świadomości szerszego odbiorcy. Akurat zbliża się czas plenerów, Brytyjczycy winni je zdominować.
Jedno z najciekawszych objawień tego roku? Dla mnie... tak.

1. Faith
2. No Friend Of Mine
3. Feed My Soul
4. Walking On Nails
5. Crawl
6. I Am The Sun
7. Saints & Sinners
8. One More Day
9. Mistaken
10. Shine On
11. Century
12. Slip Inside

Adam Dobrzyński
Kontakt:
filolog1@wp.pl

 
<<<...powrót do serwisu
... .