<<<...powrót do serwisu

...


fot. źródło:Metal Mind Productions


Adam Dobrzyński
rozmawia
z Fish'em

 



fot. źródło: Metal Mind Productions

Fish to naprawdę szkocki drwal w najlepszym tego słowa znaczeniu. Stojąc koło niego, naprawdę jego postura robi wrażenie...
Na pół godziny przed koncertem udało mi się z nim porozmawiać na backstage'u klubu Stodoła. Artysta rezydował w pokoju dyrektorskim, który bezpośrednio styka się z sekretariatem. Ogólnie panował wówczas niezły zgiełk...
Do naszego spotkania doszło przy okazji warszawskiego koncertu promującego jego najnowszy materiał zatytułowany "13th star"
(to było 18 października 2007 roku).
A teraz mam doskonałą wiadomość. Tej jesieni po raz kolejny będziemy mogli obcować z jego niezwykłą, eklektyczną i nadal bardzo popularną
w Polsce muzyką. To będzie 23 października w poznańskim klubie Eskulap. Teraz tylko na naszym portalu.

"(...) jestem dość inteligentny"

Adam Dobrzyński: Żyjemy w bardzo skomercjalizowanym świecie. Konsumcjonizm wręcz przytłacza. Jak zatem zachowujesz tożsamość jako artysta? Co robisz by nie ulec komercyjnej stronie dzisiejszej muzyki, by nie rozebrała Cię z resztek artyzmu?

Fish: Wiesz co? Nago wyglądam okropnie! Nie mam szans konkurować
z dziewczynami! Moja muzyka płynie z serca, piszę o tym, co czuję. Jestem w tym szczery. Jest we mnie dużo emocji i namiętności. Wydaje mi się też, że jestem dość inteligentny. Tworzę taką muzykę, jaką chcę. Nie interesuje mnie komercyjna strona muzyki. Żeby przeżyć, trzeba sprzedawać płyty, ale chciałbym to robić na własnych warunkach.

Adam Dobrzyński: Grasz obecnie solo. Czy według Ciebie to jest najlepszy sposób tworzenia?

Fish: Gram solo od wielu lat. To nie jest nowa koncepcja. Lubię pracować solo, bo lubię mieć wszystko pod kontrolą. Mam własne
wizje, które chcę realizować. W ten sposób pracuję. Miałem szczęście współpracować ze Steve'm Vantsisem przy tworzeniu płyty "13th star". To jest mój przyjaciel i bratnia dusza. Przyjaźnimy się od dawna,
a podczas pracy nad tym albumem świetnie się zgraliśmy. Wszystko
się na tej płycie zagrało tak jak trzeba.

Adam Dobrzyński: Jak Ci się udaje połączyć prowadzenie własnej firmy
i nagrywanie płyt jednocześnie?

Fish: Tak, to jest bardzo trudne, wymagające zajęcie. Ale wolę pracować w ten sposób niż czuć się jak zwierzę w zoo... wiesz myślę,
co mam na myśli.

Adam Dobrzyński: Co cię obecnie najbardziej inspiruje?

Fish: Wszystko! Życie, obserwacja, uczucia, rzeczy, na które reaguję. Piszę o życiu, o tym jak żyję i co mi się w tym życiu przytrafia.

Adam Dobrzyński: Porozmawiajmy o Twoim nowym albumie. Jak Ci się nad nim pracowało?

Fish: Bardzo ciężko było nagrać tę płytę. Praca nad nią była
pełna emocji. Zacząłem ją tworzyć po zakończeniu związku w jakim wówczas byłem, potem wróciliśmy do siebie, a potem ten związek
zaczął ulegać autodestrukcji. Postanowiliśmy nagrać ten album
w staroświecki sposób, napisać go w cztery miesiące, spędzić kilka tygodni na preprodukcji i sprowadzić naszego producenta. I to się bardzo dobrze sprawdziło.

Adam Dobrzyński: Czy "13th star" można nazwać concept albumem?

Fish: To jest album konceptualny. Opowiada o odkrywaniu siebie,
o obieraniu nowego kursu w życiu, o podróży.
O związkach, o tym jak dwoje ludzi walczy z miłością, okrywa siebie, każdy na swój sposób.

Adam Dobrzyński: O czym mówią słowa piosenek?

Fish: Jak już powiedziałem, o wędrówce od bycia uwięzionym
w egzystencji, która zmierza do nikąd, patrzeniu wstecz na starą
miłość przez próbę uwolnienia się od niej, po ostateczne odnalezienie siebie samego.

Adam Dobrzyński: Mam swoje trzy ulubione piosenki. "ZOE 25",
"Arc of the curve" oraz numer tytułowy. Możesz po krótce o nich
teraz opowiedzieć?

Fish: Piosenka "ZOE 25" to fantazja o kobiecie, z którą chciałoby
się być, i którą się spotyka, ale nie rozpoznaje się jej, bo nie jest się przygotowanym na to spotkanie.
"Arc of the curve"- wybrana na pierwszego singla, mówi o zapominaniu, odpuszczaniu sobie.
"13th star" też mówi o odpuszczaniu, to takie wyznanie; wiem,
na czym stoję, nie obchodzi mnie, na czym ty stoisz. Jeśli chcesz
być ze mną, ja zmierzam w tym kierunku i tego nie zmienię.

Adam Dobrzyński: Co myślisz o Polsce?

Fish: Uwielbiam ten kraj. Jest pełen pasji, ludzie są bardzo otwarci
i serdeczni. Lubię tu grać. Publiczność pozytywnie reaguje na muzykę, ale jednocześnie jest bardzo wymagająca.
Jak już wcześniej powiedziałem, lubię grać koncerty. Jestem tu po to, żeby zagrać koncert, a nie udzielać wywiadów.

Adam Dobrzyński: Zatem dłużej Cię nie zatrzymuję, dzięki za rozmowę.


...

<<<...powrót do serwisu
...