|

Bogdan Fabiański - Odwiedzasz pierwszy raz Polskę. Twoi dziadkowie pochodzą z Ukrainy. Jesteś pod wrażeniem Polski?
Josh Harris - Super uczucie. Ludzie są wspaniali. Lot do Polski
tez był przyjemnością. Mój bagaż znalazłem łatwo, ale trudniej
było znaleźć mnie na lotnisku.
Ilona Europa - ... tym bardziej, że to było także i nasze pierwsze spotkanie, bo mieszkamy po przeciwnych stronach USA, on na wschodzie (Boston), ja na zachodzie (Los Angeles).
BF- Uważasz się bardziej za remiksera, DJ-a, kompozytora
czy muzyka?
JH - Jestem producentem, potem muzykiem, następnie inżynierem dźwięku, remikserem a na końcu DJ-em. Ach jeszcze przecież piszę piosenki. W klubach gram tylko kiedy są to specjalne imprezy.
Wówczas pokazuję się jako DJ.
BF - Jaki gatunek muzyki grasz w klubach?
JH - Prezentuję gównie moje remisy hitów, na które ludzie
najlepiej reagują... bo znają je z radia.
BF - Czy spotykasz się z gwiazdami dla których remisujesz?
JH - Różnie. Na przykład z Sealem zaczęło się od remisów
a skończyło się na głębszej współpracy w trakcie koncertów.
BF - Na jakim instrumencie grasz?
JH - ... na klawiszach.
BF - Czy pamiętasz swój pierwszy remix?
JH - To było dla S Club 7 i utworu "Never had a dream".
BF - Twój pierwszy występ w klubie jako DJ?
JH - ... w Chicago w trakcie festiwalu, który odbywał się w centrum miasta. Od tej pory zawsze martwię się przed każdym występem
o stronę techniczną, a nie o muzykę.
BF - Grając w Polsce, w klubach "Heaven" (Łódź) i "Klimat
(Bielsko Biała) usłyszeliśmy elektro/house.
JH - Tak, to się zgadza. W trakcie grania korzystałem z Softwer'a,
a wygląda on jak małe piano z czarnymi klawiszami, ponadto z drum machine i laptopa.
BF - Twój ostatni album...
JH - To płyta "Distortion on the dance floor" ukazał się dwa lata temu, była to mieszanka rocka z dancem. W Polsce przedstawiłem także
nowe remisy na kolejną płytę, remisy których nikt jeszcze nie słyszał.
BF - Remiksujesz dla ponad 30-tu gwiazd, z jednej strony: Pink,
Britney Spears, Madonna, Anastacia, Celine Dion, a z drugiej
- The Killers.
JH - Mam duże szczęście, ponieważ ludzie pracujący w muzycznym biznesie, wiedzą, że jestem muzykiem, stąd też zwracają się do mnie
z różnymi gatunkami muzycznymi. Najlepsi artyści chcą być głównie remisowani przez muzyków. Tak czyni Madonna, która słucha remisów
i potem mówi "tak" albo "nie".
BF - Jesteś producentem płyty "Promise of the sky" Avian X (Natalii Ivashkevitch).
JH - Ona znalazła mnie na My Space . Zdecydowałem się na pracę muzycznego producenta ze wspaniałą i zdolną kobietą.
BF - A jak doszło do współpracy z Iloną Europą?
JH - Poprzez Harry Towers dance-promotora z Nowego Jorku. Usłyszałem utwory Ilony i skontaktowałem się jej mężem Jonathanem Toddem (co-manadzer Mick'a Fleetwood'a). Nawiązaliśmy współpracę ktorej rezultatem jest wyprodukowany przeze mnie dla Ilony singiel "Because I Love You", a ponadto przygotowujemy wspólny show
w Hollywood w nowym teatrze "Laserium"... ale po raz pierwszy spotkaliśmy się na lotnisku w Warszawie.
BF - Mam nadzieję, że to nie pierwszy Twój pobyt w Polsce.
JH - Z przyjemnością przyjadę na kolejne Twoje zaproszenie.
...
|