<<<...powrót do serwisu

...


foto źródło: Dream Music


Adam Dobrzyński
rozmawia
z Pawłem Rosakiem

 



foto źródło: Dream Music

"(...) gwiazdorstwo pojawia się w chwili gdy artysta przywdzieje
maskę na scenie w komunikacji z odbiorcami lub gdy czuje się niedowartościowany."

Adam Dobrzyński: Dwanaście lat sympatycy muzyki Twojego autor-stwa musieli czekać na nowy album. Czekanie opłacało się ale mnie interesuje, jak powstawała ta płyta. Jak Ty tworzysz muzykę?

Paweł Rosak: Moja metoda pracy jest taka, że te wszystkie pomysły, które przychodzą mi do głowy zwyczajnie sobie notuję na kartce
papieru i odkładam. "Spanish sun" to taki dziennik mojej muzycznej podróży. Album nie był nagrywany ciurkiem i ja nie siedziałem nad nim zamknięty w studiu lecz robiłem to etapami. Najpierw nagrywałem jeden, dwa utwory, była przerwa nawet kilkumiesięczna a później ponownie wchodziłem do studia by coś nagrać nowego.
Rzeczywiście patrząc wstecz, trwało to długo i może za długo, niemniej
z końcowego efektu jestem zadowolony, wszystkie te kompozycje są spójne klimatem, od strony instrumentalnej także.

AD: My dziennikarze dobrze wiemy, słuchacze Programu Trzeciego Polskiego Radia czy Radia Dla Ciebie- ci uważni- też, ale chciałbym
abyś opowiedział, co działo się z Tobą przez ostatnie lata... Można
było Twoje nazwisko znaleźć na płytach wybitnych twórców...

Paweł Rosak: Jestem muzykiem aktywnym sesyjnie. W różnych
rolach pojawiałem się na płytach wielu amerykańskich czy brytyjskich artystów. W tym czasie nagrałem trzy albumy z Gerry'm Rafferty czyli "On a wing& a prayer", "One more dream- the very best of" i "Over my head". Grałem tam na instrumentach, robiłem aranżacje i w zasadzie występowałem w roli współproducenta. Zagościłem też na płytach Chrisa Farlowe, Vana Morissona oraz Leighta Blonda- holenderskiego Erica Claptona. Jego drugi album być może ukaże się w Polsce już w przyszłym roku. I nie zapominajmy o tegorocznej płycie Bena E. Kinga gdzie współaranżowałem dwa numery i Ben nagrał jedną piosenkę mojego autorstwa.

AD: Dziennikarze lubią sobie pomagać, szufladkować, określać
muzykę tworzoną przez artystów. A jak Ty oceniłbyś to czego jesteś autorem, to co słuchacze poznają po przesłuchaniu "Spanish sun"?

Paweł Rosak: Unikam kategoryzacji czyli zamykania utworów
w pewnych gatunkowych ramach. Ja mam nadzieję, jestem o tym przekonany, ta płyta jest spójna brzmieniowo a także tematycznie, klimatycznie. To taka podróż muzyczna, gdzie każdy utwór jest ubrany
w swoje odpowiadające mu muzyczne szaty. Jest smooth jazz, są elementy West Coast, jest kompozycja "All i can say", za której pośrednictwem chciałem złożyć hołd wytwórni Motown. To taki nieco boysbandowy song. Widzę, że z powodzeniem numer ten mógłby wykonywać na przykład Backstreet Boys.
Muzyka sama albo się broni albo nie. Kategoryzację jednak oddaję
w Wasze ręce.

AD: Współpracujesz z wieloma niezwykłymi artystami, z najwyższej półki. Z piosenkarzami, o których mogą tylko marzyć nasze krajowe gwiazdy w cudzysłowie. Jak to jest, być w tym wielkim muzycznym świecie. Czy to nadal inspiruje czy też może przeszkadza?

Paweł Rosak: Odpowiem Tobie tak, ci którzy coś wiedzą, są pokorni. Komunikacja z nimi jest bardzo prosta, przejrzysta, w wielu przypad-kach przejawia się też doskonałymi relacjami pozabranżowymi, zaufaniem, nawet przyjaźnią. Wydaje mi się, że gwiazdorstwo pojawia się w chwili gdy artysta przywdzieje maskę na scenie w komunikacji
z odbiorcami lub gdy czuje się niedowartościowany. Wtedy uruchamia
w sobie rolę gwiazdora, jest mu zapewne lepiej.

AD: Goście. Na "Spanish sun" natknąć się można na wiele znamienitych nazwisk. Jest w chórkach w "My surrender" Pepsie zapamiętana
z Wham, jest Mel Collins czy Natalia Kukulska. Jak doszło do Waszej współpracy?

Paweł Rosak: Hugh Burns, doskonały i światowej sławy gitarzysta - niech wspomnę tylko jego współpracę z Paulem McCartney'em, Michaelem Jacksonem czy George'm Michaelem- prywatnie mój przyjaciel- przez długi czas działał też w Wham. Stąd jego dobra znajomość z Pepsie a potem podsunięcie jej do współpracy.
Przypomnę, że Pepsie przez krótki czas tworzyła duet z Pepsie and Shirlie z koleżanką z dawnego zespołu (Pepsie czyli Helen DeMacque
i Shirley Holliman, wylansowały w 1987 roku dwa przeboje "Heartache"
i "Goodbye stranger"- jeden dotarł do 2 miejsca a kolejny do 9 na brytyjskiej liście przebojów. Jednak album "All right now" przez dwa tygodnie zaliczył jedyne 69 miejsce- przyp. AD).

AD: I Natalia...

Paweł Rosak: Polecił mi ją tata Natalii, Jarosław Kukulski, zapropono-wał byśmy coś razem nagrali i próba okazała się bardzo owocna.
Nasze głosy fajnie się zgrały.
Natomiast historia kompozycji "Together" jest chyba godna opowiedzenia. Pierwotnie nagrała ją Kathreen Davies, Walijka, która podpisała najwyższy kontrakt w historii brytyjskiej fonografii z Atlantic/ Warner. Ja w ten projekt byłem zaangażowany - napisałem trzy piosenki, w tym "Together". Z nieznanych mi powodów ten album wylądował na półce i nigdy nie został wydany. Ostatecznie produkował go Steven Lipson, także gwarantuję, że był to ciekawy materiał- czemu tak się stało- zostanie tajemnicą.

AD: Za moment święta Bożego Narodzenia i koniec roku, czas podsumowań, także w muzyce. Co wywarło na Tobie największy
wpływ, lub czego słuchałeś najwięcej- jakich płyt w mijającym 2006 roku?

Paweł Rosak: Powiem tak. Chyba muzyka hiszpańska, bo to nadal
jest dla mnie wszystko nowe i poniekąd inspirujące. Najbardziej wywarła na mnie wrażenie Rosario. Ona fantastycznie łączy flamenco,
z jazzem, muzyką pop. Na pewno należy tu wymienić Alejandro Sanza, La Oreja De Van Gogh czy Ojos De Brujo. Chambao- wspaniała kapela
i niedawno wpadła mi w ręce piękna płyta Michela Camino z Tomatito- czołowym gitarzystą muzyki flamenco. Trochę inna szkoła niż Paco De Lucia ale robi wrażenie.

AD: Ostatnie pytanie. Koncerty w Polsce- jest szansa?

Paweł Rosak: Jak najbardziej. Obecnie nad tym mocno pracuję, najchętniej widziałbym ze mną na scenie muzyków, z którymi nagrałem "Spanish sun"- może Hugh Burns, Mel Collins. Małe salki, intymny klimat
i ta muzyka. Zobaczymy.

AD: Do zobaczenia zatem na koncertach. Dziękuję za rozmowę.

przeczytaj o płycie "Spanish sun...>>>


...

<<<...powrót do serwisu
...